Leczenie interferonem – tydzień 0 i 1

Leczenie interferonem – tydzień 0.

Zanim lekarz zdecyduje się na leczenie interferonem muszą być spełnione co najmniej dwa z trzech następujących warunków:

  1. wynik badania ilościowego HBV DNA >2000 IU/ml (około 10 000 kopii/ml),
  2. aktywność ALT przekraczająca górną granicę normy przynajmniej w trzech oznaczeniach wykonanych w okresie nie krótszym niż trzy miesiące i nie dłuższym niż 12 miesięcy,
  3. zmiany histologiczne w wątrobie potwierdzające rozpoznanie przewlekłego zapalenia wątroby. [Standardy leczenia WZW]

Gdy zostaliśmy w takim razie zakwalifikowani do leczenia to musimy się w pierwszej kolejności zmierzyć ze sporą liczbą badań krwi. Lekarz zleci wykonanie następujących badań: ANA, AMA, ASMA, LKM1, białko całkowite w surowice, rozkład elektrofoeretyczny białek w surowicy, glukoza w osoczu, ALT, kreatynina, eGFR, PT, morfologia DIFF, AgHBS, antyHCV, Ab HIV-1, HIV-2, TSH, AST, bilurbina całkowita, gamma glutamylotransferaza, anty-HBe, AgHBe.

Później czeka nas jeszcze USG jamy brzusznej, z naciskiem na wątrobę i nie pozostaje nam nic innego jak czekać na zastrzyk. Oczywiście jeśli USG nic nie wykaże. Jeżeli natomiast lekarz będzie miał wątpliwości co do stanu naszych wewnętrznych organów to może nas jeszcze skierować na na tomografię jamy brzusznej i wykonać badanie AFP.

Po tych wszystkich zabiegach lekarz ma już pełny obraz naszego stanu zdrowia i może podjąć decyzję o podaniu pierwszego zastrzyku.

Tydzień 1.

W końcu lekarz prowadzący rozwiał wszystkie swoje wątpliwości i mogliśmy dokonać wszelkich formalności związanych z leczeniem interferonem. Musiałem podpisać kilka papierków i mogłem się już udać po pierwsze dawki leku do apteki. Interferon musi być przechowywany w temperaturze pomiędzy 2  a 8 , dlatego do apteki wybrałem się z torbolodówką. Później przeszedłem jeszcze szybkie szkolenie z zakresu podawania leku i byłem w pełni gotowy na terapię. Warto przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania Pegasys. O wielu rzeczach pisałem już w poprzednich artykułach, ale jest tam kilka ciekawych informacji (procedura podawania leku oraz istotna uwaga o tym, że nie należy ściągać nasadki wstrzykiwacza, jeśli nie mamy zamiaru przyjmować leku w przeciągu 5 minut).

Leczenie interferonem - wygląd leku Pegasys

Leczenie interferonem rozpocząłem w piątek wieczorem, spodziewałem się od razu jakiegoś łomotu, jak po dużej dawce alkoholu, a tu nic, tylko pieczenie w okolicy miejsca ukłucia. Zabawa zaczęła się w nocy, po jakichś 7 godzinach. Zrobiło mi się bardzo zimno, myślałem, że mam gorączkę, a tu się okazało, że temperatura jest w normie (około 36,2 ). Rano natomiast było odwrotnie, czułem, że temperatura podskoczyła i miałem rację, bo termometr wskazał 37,5 ℃. Zgodnie z zaleceniem pielęgniarek zażyłem porządną dawkę Ibuprofenu i po kilku godzinach temperatura spadła (sprawdzałem temperaturę co godzinę, aby móc ewentualnie zażyć kolejną dawkę, jeśli coś byłoby nie tak). Poza gorączką odczuwałem zmęczenie, ból mięśni, ból głowy, nadwrażliwość na skórze brzucha i ramion, pragnienie i suchość w gardle. Czułem się jak na porządnym kacu. Wieczorem i następnego dnia gorączka się pojawiała, na szczęście w miarę łatwo można było ją zbić. Chciałbym, aby skutki uboczne ograniczyły się do tych przedstawionych, wtedy leczenie interferonem będzie do zniesienia. Póki co w okolicy ukłucia nie pojawił się czerwony obrzęk o jakim byłem uprzedzany, mam nadzieję, że tak zostanie, przynajmniej nikt nic nie zauważy. W takim razie czekam na kolejny zastrzyk!