Leczenie interferonem – tydzień 14

Leczenie interferonem – tydzień 14

Zasadniczo nudy, wziąłem zastrzyk i tak samo jak powiedziałem rodzinie tak i wam napiszę. Wszystko ok. Ale to jest akurat dobra nuda, bo nie muszę się niczym martwić, leczenie interferonem przebiega spokojnie. Byle wynik wiremii pojawił się na następnej wizycie. A jak nie to i tak przejadę się do przychodni, bo ciekawość będzie mnie zżerać!

Tydzień 15

Leczenie interferonem w kolejnym tygodniu nie przynosi rewelacji. Na szczęście wszystko w porządku. Za tydzień czeka mnie kolejna wizyta, może dowiem się już czy leczenie przynosi rezultaty!

Tydzień 16

Dzisiaj miałem kolejna wizytę. Mam też komplet najnowszych wyników badań, a także wiremii, która zdążyła dotrzeć do poradni. Jeśli chodzi o podstawowe badania to Alat spadł o kolejne kilka jednostek, do 75. Jestem więc coraz bliżej normy. Leukocyty nieznacznie wzrosły, ale w dalszym ciągu są poza normą. Spadła też wartość erytrocytów, poniżej normy jest też stężenie hemoglobiny. Granulocyty obojętnochłonne są dalej poniżej normy, ale wynik jest lepszy niż poprzednio. Odsetek monocytów dalej jest podwyższony, ale wartość jest coraz bliżej normy. Jak widać tym razem badań było mniej niż ostatnio, ale wynik najważniejszego dopiero poznałem dzisiaj. Otóż wynik badania HBV DNA ilościowe wyszedł negatywny. Oznacza to, że organizm bardzo dobrze zareagował na leczenie i jest jeszcze dla mnie szansa. W sumie trudno mi się odnieść do tego wyniku, ale przypuszczam, że są przypadki gdy HBV ilościowe nie spada tak szybko w ciągu trzech miesięcy, a u mnie badanie jest negatywne. Cieszę się mimo wszystko. Leczenie co prawda musi być kontynuowane, ale dobra odpowiedź organizmu daje mi nadzieję, na brak aktywności wirusa po jego zakończeniu. Dla przypomnienia przed rozpoczęciem leczenia wynik badania wynosił ponad 2600 jednostek.

A co poza tym się u mnie dzieje? Waga zaczyna wracać do wartości początkowej, przytyłem 2 kilogramy. Skóra nie swędzi, innych objawów brak. Bywam oczywiście w dalszym ciągu nerwowy, ale póki co jestem na urlopie więc trzymam się dzielnie!