Leczenie interferonem – tydzień 22

Leczenie interferonem – tydzień 22

Na szczęście po zastrzyku był spokój. Zacząłem ostatnio chodzić na siłownię i okazała się ona świetnych elementem uspokajającym. Co prawda leków nasennych nie brałem za dużo, ale gdy wracam z siłowni to czuję się zrelaksowany, nie myślę w ogóle o problemach, w związku z tym szybko zasypiam i nie potrzebuję tabletki! Polecam 🙂 Myślę, że dzięki siłowni leczenie interferonem przebiega łagodniej.

W ogóle to zaczynam tracić rachubę w tych tygodniach. W każdy piątek biorę zastrzyk, ale żebym ja pamiętał, który to akurat jest z kolei…

Tydzień 23

Po zastrzyku spokojnie, pojawiło się zaczerwienienie w miejscu wstrzyknięcia i swędzi, ale da się przeżyć. Poza tym to doceniam decyzję o pójściu na siłownię, czuję się bardziej spokojny, mam więcej energii. Karnet na siłownię to dobry prezent urodzinowy!

Półmetek

No to jestem w połowie terapii. Przed wizytą czekało mnie mnóstwo badań, brakowało tylko USG. Co do wyników to niestety podskoczył ALT o 10 jednostek (pewnie przez świąteczne obżarstwo). Kreatynina była w porządku, szacowany stopień przesączania kłębuszkowego na poziomie 100,87, cokolwiek to znaczy 🙂 Tyle z biochemii.

Z koagulologii badano czas protrombinowy, zawartość protrombiny i INR – wszystkie w normie.

W morfologii obniżony jest cały czas poziom leukocytów (lekarz stwierdził, że będzie się już pewnie tak utrzymywał aż do zakończenia leczenia, a nawet przez kilka miesięcy po terapii), hematokryt, całkowita liczba płytek i granulocyty obojętnochłonne. Podwyższone natomiast jest średnie stężenie hemoglobiny w erytrocytach (minimalnie) oraz odsetek monocytów.

A jeśli chodzi o immunochemię to sprawdzano reaktywność anty-HBe (reaktywny), wolną tyroksynę (w normie), hormon tyreotropowy (w normie), AgHBs (reaktywny) i AgHBE (niereaktywny).

Krew na wiremię pojechała do Wrocławia, więc wyniki będę znał dopiero za miesiąc, ale liczę, że będą one tak dobre jak ostatnio.

Ogólnie wyniki utrzymują się na bardzo podobnym poziomie od wielu tygodni i pewnie będą w takim stanie aż do zakończenia leczenia. Nie mam co wobec tego liczyć na przywrócenie większej dawki, no ale cóż, może to nie problem…