Leczenie interferonem – tydzień 3, 4 i 5

Leczenie interferonem – tydzień 3.

Kontynuuję więc leczenie interferonem. Trzeci zastrzyk za mną. Podczas ostatniej wizyty lekarz poinformował mnie, że objawy grypopodobne powinny ustąpić. Zasadniczo nic już mi nie dolega. Zobaczymy co będzie dalej, lista działań niepożądanych jest bardzo długa, a tu jeszcze 45 zastrzyków przede mną. Mam nadzieję, że przejdę przez to leczenie tak gładko jak przez sam początek. Nie mogę się już doczekać pierwszych badań, które powiedzą mi jak organizm zareagował na leczenie i czy ma ono w ogóle sens.

Tydzień 4.

Weekend minął bezboleśnie, żadne objawy grypowe nie wystąpiły. Zaczynają mnie za to martwić dwie inne rzeczy.

Regularnie co miesiąc od kilku lat ważę się i mierzę. Dzięki temu mam stały podgląd na to co dzieje się z moim ciałem (polecam!). No i teraz te pomiary się przydały. Okazało się, że w ciągu miesiąca zgubiłem dwa kilogramy, mimo że się nie odchudzałem specjalnie. Za tydzień mam wizytę to zapytam lekarza co on na to. Może nie ma się czym przejmować?

Kolejna sprawa to infekcje. W ciągu minionego miesiąca przebyłem anginę oraz zapalenie dziąseł. Jadę na antybiotykach. Mam nadzieję, że to tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności i tego spadku odporności nie powoduje leczenie interferonem. No cóż, trzeba poczekać na wizytę.

Tydzień 5.

Zastrzyk tak jak i poprzednie nie spowodował żadnych skutków ubocznych w nocy i następnego dnia. Do poniedziałku przyjmowałem antybiotyki związane z zapaleniem dziąseł. We wtorek wybrałem się na krew, bo w środę czekała mnie kolejna wizyta, tym razem po trzech tygodniach w związku z 11 listopada, który akurat wypadł w środę. Na wizycie lekarz prowadzący przejrzał moje wyniki badań i stwierdził, że nie ma tam nic niespodziewanego. Leczenie interferonem może powodować wzrost wartości Alat. W moim przypadku ten podskoczył ponad pięciokrotnie. Wyniki eGFR i kreatyniny w normie. Morfologia wykazała kilka obniżonych wartości. Leukocyty, całkowita liczba płytek i granulocyty obojętnochłonne są poniżej normy, ale w taki sposób organizm reaguje na przyjmowanie leku. Stąd też moje częste infekcje. Lekarz stwierdził, że muszę bardziej uważać na swoje zdrowie. Starać się nie przebywać zbyt długo w pomieszczeniach klimatyzowanych i w miejscach dużego zagęszczenia ludzi, szczególnie teraz, gdy warunki sprzyjają chorobom. Bardzo możliwe, że liczba limfocytów z czasem wróci do normy. Nie ma niestety jakiegoś skutecznego sposobu na ich podwyższenie, poza specjalistycznymi lekami na białaczkę i przytoczonym już przeze mnie Ecomerem. Ja mam zamiar pogrzebać w internecie i poszukać naturalnych sposobów na ich podwyższenie. Na pewno odpowiednia dieta i ruch może nam pomóc. Myślę, że jakiś środek do odkażania rąk też się przyda.

Zapomniałem zapytać o to jak leczenie interferonem wpływa na wagę, ale to już następnym razem…