Rozpoznanie WZW B a nasze życie.

Jak wygląda życie, gdy mamy za sobą rozpoznanie WZW B?

Sporo napisano już na temat tego czym jest WZW B, jakie są objawy zapalenia i jak z nim walczyć. A jak wygląda życie, gdy mamy za sobą rozpoznanie WZW B? Ja w pierwszym momencie pomyślałem sobie, że znowu ze mną jest coś nie tak, byłem nieco zszokowany, do czasu, gdy dowiedziałem się o chorobie. Ten stan jednak szybko się zmienił, gdy okazało się, że póki co moja choroba wymaga jedynie obserwacji. Poza tym niewiedza potęguje naszą niepewność, dlatego dokształcenie się bardzo pomaga (znowu polecam tą samą stronę, ale dla mnie byłą ona bezcennym źródłem informacji –  Źródło informacji o WZW typu B). Wielu rzeczy musiałem się dowiedzieć z internetu, gdyż jakoś ciężko było mi je wyciągnąć od mojego lekarza prowadzącego, człowiek bardzo uczynny, ale tajemniczy. Więcej problemów z przyzwyczajeniem się do diagnozy niż ja mieli moi bliscy, byli zszokowani i zastanawiali się co teraz będzie. Ja natomiast szybko przywyknąłem do nowej sytuacji.

Rozpoznanie WZW B a zmiany nawyków.

Zasadniczo nie bardzo wiedziałem jak rozpoznanie WZW B wpłynie na to co teraz mi wolno a czego nie. Zacząłem może trochę bardziej dbać o siebie, choć i tak zawsze starałem się prowadzić zdrowy tryb życia. Od czasu do czau zdarzyło mi się wypić trochę alkoholu, ale nie powodowało to jakichś poważniejszych zmian w wynikach badań. Poza tym, żyłem jak zdrowy człowiek. Problem pojawił się po ostatnim badaniu wiremii, aktywność wirusa drastycznie wzrosła, pozostałe wyniki badań również okazały się gorsze. Niestety zacząłem się kwalifikować do leczenia interferonem. Był to dla mnie sygnał, że pora zerwać z tym wszystkim co może mi szkodzić. Przestałem w ogóle pić alkohol, trudne wyrzeczenie, gdyż uwielbiam czerwone wytrawne wina. Lubię również wypić piwo, jak większość facetów. Tutaj można iść na pewne ustępstwa, gdyż sporo mamy produktów bezalkoholowych. Najlepszym według mnie zamiennikiem, który jest o dziwo tańszy od piw alkoholowych jest Ambrosius Free dostępny w Kauflandzie (Piwo bezalkoholowe przy WZW). Na takie coś pozwalam sobie częściej. Uwielbiam również jeść, choć na szczęście po mnie nie widać. Kocham wręcz pikantne potrawy, niestety papryczki trzeba było odstawić. No i ostatnia moja używka, to czekolada, z nią zerwać mi jest najtrudniej, dlatego pozwalam sobie na skok w bok, ale w małych ilościach. Podsumowując, jeżeli Wasza wątroba jest w dobrym stanie, to rozpoznanie WZW B nie przewróci życia do góry nogami. Raczej będą w nim kosmetyczne zmiany, jeśli do tej pory nie działaliście destruktywnie na organizm. Trzeba uważać na alkohol, oraz na to co się je, ale wszelkie zmiany będą skutkować pozytywnie dla organizmu. Zaczynamy po prostu żyć tak jak powinniśmy od zawsze (no może z małymi ograniczeniami).