WZW B – pierwsze zetknięcie z wirusem.

Pierwsze zetknięcie z WZW B

Zasadniczo wszystko zaczęło się dość wcześnie. Kiedy miałem kilka lat mój dziadek zachorował na żółtaczkę zakaźną. Cała rodzina została zaszczepiona na WZW B. W sumie wydawało mi się, że jestem bezpieczny, wtedy bowiem profilaktyka przewidywała szczepienia przeciwko WZW dopiero chyba w szkole podstawowej. Ja natomiast do tego czasu miałem już za sobą komplet szczepień. Nic nie zwiastowało wobec tego poważnych zmian w moim życiu. Żyłem normalnie, dorastałem, imprezowałem, a choroba nie dawała o sobie znać.

Diagnoza WZW B

O tym, że jestem chory na WZW dowiedziałem się oczywiście całkowicie przypadkiem. Miałem wtedy ponad 20 lat. Zdarzały się już sytuacje, w których mogło się okazać, że jestem chory, gdy np. w wieku 18 lat pierwszy raz wybrałem się na akcję Honorowych Dawców Krwi. Niestety z jakiejś przyczyny nie mogłem wtedy jej oddać, a więc nie udało się wykryć wirusa WZW. Przełom nastąpił, gdy moja mam uparła się, że koniecznie muszę usunąć pieprzyk, który mam na klatce piersiowej. Wybrałem się do chirurga, który poprosił o zaświadczenie o szczepieniu na wirusowe zapalenie wątroby. Gdy jednak okazało się, że szczepienia były wykonywane dość dawno, to poproszono mnie o wykonanie badania krwi na przeciwciała. Okazało się, że miałem ich w krwi bardzo niewiele. Lekarz stwierdził, że w takim przypadku należy mnie ponownie zaszczepić, gdyż przewidywał on, że moja odporność wygasła. Po kolejnej serii szczepień przeprowadzono u mnie badania krwi, z których wynikało, że odporność u mnie nie istnieje. Poprosiłem o badanie potwierdzające, gdyż przewidywałem, iż w laboratorium mogła zajść jakaś pomyła. Niestety nie było o niej mowy. Zostałem wobec tego skierowany do poradni hepatologicznej na dalsze badania, gdyż internista podejrzewał u mnie zakażenie WZW. W międzyczasie oczywiście zacząłem się zastanawiać, czy faktycznie mogę być chory. Przeczesałem internet w poszukiwaniu informacji o WZW. Jeżeli ktoś z Was po raz pierwszy zetknął się z wirusem to przedstawiam kilka linków, które dla mnie były bardzo pomocne:

Diagnozę opiszę w kolejnym poście.