WZW B – pomoc ze strony Państwa

Czy po diagnozie WZW B musimy radzić sobie sami?

Gdy już pierwsze emocje po diagnozie WZW B opadły, to zacząłem się zastanawiać jak szybko mój budżet zostanie zrujnowany. W pierwszej kolejności przeszukałem Internet w poszukiwaniu informacji o kuracjach i ich kosztach. Najpopularniejszym i najskuteczniejszym sposobem leczenia jest kuracja Interferonem pegylowanym. Kiedyś koszt jednego zastrzyku to była kwota ponad 800 zł, a należało ich wziąć 48. Kwota ogromna więc już zacząłem się zastanawiać co by tu sprzedać, na szczęście okazało się, że terapia jest całkowicie refundowana (Lista leków refundowanych 2015). Rodzajów kuracji na WZW B jest oczywiście dużo więcej.

Jak się dostać do poradni hepatologicznej z WZW B?

Jak się okazuje bardziej problematyczne niż samo leczenie może okazać się ustalenie terminu wizyty u lekarza. Ze względu na specyfikę choroby (leczenie trwa często latami) wygląda jakby istniały dość wyśrubowane limity przyjmowania nowych pacjentów. Gdy odwiedzałem swojego lekarza w styczniu tego roku to przypadkiem dowiedziałem się, że już wówczas limit przyjęcia nowych pacjentów na 2015 rok został wyczerpany. Nie jest to raczej budująca myśl, gdy człowiek dowiaduje się, że pewnie od wielu lat nosi w sobie wirusa WZW B lub jakiegokolwiek innego. W takim przypadku pozostaje nam praktyka prywatna. Ja miałem to szczęście, że udało mi się załapać na leczenie w poradni publicznej, jednak uważam, że wizyty mogłyby się odbywać nieco częściej (niż co 3 miesiące), ale z drugiej strony choroba nie rozwija się bardzo gwałtownie.

Czy można liczyć na badania lekarskie?

Nie ma oczywiście problemu, jeśli chodzi o podstawowe badania krwi w kierunku wykrycia choroby, te są całkowicie refundowane. Jednak dostęp do jednego z głównych badań, które kwalifikuje nas do leczenia interferonem jest już mocno ograniczone. Badanie na obecność cząstek wirusa we krwi (Wiremia – http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiremia) można wykonać raz w roku.

Diagnostyka wątroby przy WZW B.

Jeśli chodzi o określenie stanu zwłóknienia naszej wątroby to zasadniczo lekarze posługują się dwiema metodami: biopsją i fibroscanem. No i jak na złość tylko ta pierwsza związana, z koniecznością pobytu w szpitalu i ryzykiem komplikacji jest przez NFZ refundowana. Fibroscan mimo, iż jest metodą nieinwazyjną, bezpieczną i z brakiem przeciwwskazań co do częstotliwości jej wykonywania, nie podlega refundacji.